Światło to najznakomitszy reżyser spektakli, które bezustannie rozgrywają się wokół mnie. Migotanie liści w świetle słońca, iskrzące się odbicia wody, szalona gra cieni. Pozostaje mi ujarzmienie tych obrazów, znalezienie rytmów i harmonii. Odnalezienie abstrakcyjnych form, które nie starają się odzwierciedlać natury i zamieniają się we wzory, figury geometryczne czy zakrzywione linie. Proces twórczy to dla mnie pasjonująca zagadka do rozwiązania. Balansuję pomiędzy potrzebą odwzorowania wrażeń wywołanych przez zjawiska natury a poddaniem się wytworom mojej wyobraźni. Na płótnach moich obrazów rozgrywa się walka kolorów o pierwszeństwo, form o nabranie kształtów.